
Wszystko o Personalizowanym JoyCraftzamieszczanie książek innych autorów na Amazonie,które mógłbym dodać, że nawet nie kupili przed ponownym opublikowaniem, ich sprzedaż wciąż trwa. To bardzo głęboka, prawdopodobnie nielegalna królicza nora, którą Amazon pozwolił kontynuować bez żadnych konsekwencji. To, co odkryłem, dzieje się na masową skalę. Zamiast bronić autorów, wydaje się, że pozwalają stronom trzecim, takim jak ta, na kontynuowanie swojej działalności, nie wahając się przy tym atakować niewinnych autorów, takich jak ja i Julie, żeby wymienić tylko kilku.
Przeprowadziłem bezpośrednie wyszukiwanie w serwisie Amazon, używając terminu,„Spersonalizowany JoyCraft”.Istnieje 75 Stron (a Prawdopodobnie znacznie więcej) zawierających po 15 linków do dzieł innych autorów, które zostały ponownie wystawione na sprzedaż w innym formacie bez zgody autora. należy także Pamiętać, że żaden autor nie udzielił personalized joyCraft żadnego Pozwolenia Na ponowne wykorzystanie ich obrazów na okładce, nie mówiąc już o ich zmienianiu.
Rozłóżmy więc matematykę:
15 alternatywnych ofert na Stronę amazon X 75 stron = 1125 książek, które sprzedaje ta osoba lub grupa.
I Myślę, że Amazon zatrzymuje się tylko Na 75 Stronach. jest o wiele więcej do odkrycia, ale dostajesz kwotę bazową. Mówimy o tysiącach autorów w serwisie Amazon, którym ta grupa to robi, głównie za zgodą Samego amazona i czerpiąc z Tego zyski. a najlepsze jest to, Że ostatnio odkryłem Jeszcze wIĘCEJ grup pod różnymi nazwami.
Okazuje się również, że BARDZO duża liczba osób złożyła skargę, a Amazon Content Review nie chce tego zatrzymać. Tymczasem moja książka lekko pociągnęła nosem i bez należytego procesu usunęli mój tytuł? Jednak niektórzy tacy jak ten mogą sobie z tym poradzić, a Amazon chętnie bierze obniżkę?
Ma to sens.
Natknąłem się także na dwa lub trzy (muszę sprawdzić) inne subreddity, które mówią o tym, że Personalized JoyCraft robi to ze swoimi tytułami, a Amazon nie zrobił absolutnie nic, aby nam pomóc.
Skończyło się na tym, że usłyszałem odpowiedź od Julie Kitzes, o której wspomniałem w moim poprzednim poście.Jest w tej chwili dość zajęta, ale mam przeczucie, że wkrótce znów dotkniemy bazy. Nie chcę na razie wypowiadać się w jej imieniu, ale myślę, że można śmiało powiedzieć, że jesteśmy po tej samej stronie.
Mam o wiele więcej do powiedzenia, a także więcej linków do opublikowania, więc bądźcie czujni.



