
Mój małżonek powiedział mi jakiś czas temu o słuchuartykuł w NPR, w którym omówiono sfałszowanie tożsamości innego autora i wygenerowanie w jego imieniu książek o sztucznej inteligencji.Chociaż nie mogę powiedzieć, że spotkałem się z takim poziomem sławy (a niektórzy twierdzą, że naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa, ale ja zdecydowanie się z tym nie zgadzam), nie spodziewałem się spotkać TAKwiele problemów związanych z gorącym bałaganem, który stał się znany jako publikacje Amazon.
Jestem optymistą i mam nadzieję, że w końcu sytuacja zostanie naprawiona, ale uważam, że mają jeszcze wiele do zrobienia, aby odzyskać szacunek i zaufanie autorów. Niestety, ich własny system zapór sieciowych pomiędzy działami nie tylko je izoluje, ale także utrudnia postęp. Samozadowolenie i wygodnie zepsuty system, który w dużej mierze ignoruje autorów wydających własne publikacje, aby się kontrolować, jest ich największym wrogiem.
Ich własnyForum społeczności amazon dla pisarzyto doskonały przykład (bez zamierzonej gry słów) toksyczności, w której wszyscy mogą przebywać „weterani eksperci” (członkowie forum, którzy czają się tam z powodów prawie na pewno finansowych, ponieważ szczerze mówiąc, jest to dziwne miejsce na spędzanie czasu przez lata) tak ślepo ufali, że namawiają niczego niepodejrzewające małe babcie, aby dla kaprysu oddały resztę oszczędności życia. Weterani bez policji często szybko powiedzą nowym osobom, że „nie wiedzą, co robią”, a jeśli nie będą ostrożni, „dostaną zakaz, więc zapłaćcie nam, ponieważ (niespodzianka, niespodzianka) wiemy jak poruszać się po tym systemie i sformatować Twoją książkę za Ciebie. Aha, i to będzie 500 dolarów, dziękuję bardzo, cha ching cha ching.”
Kiedy Po raz pierwszy ruszyłem tą różową ścieżką pełną motyli i tęczowych odchodów jednorożca, moje pierwsze myśli były takie:„Stworzę kilka kolorowanek i wystawię je na Amazonie.Amazon jest wygodny.” Dobrze. Tak. Kilka miesięcy później była to powtórna próba sceny walki z GOT.
Dla tych, którzy nie wiedzą, możesz zacząć od jednego z moich poprzednich artykułów, w którym odkryłemsprzedaż książki wydanej na moje nazwisko bez mojej zgody. Jest tak wiele i jeszcze więcej do opowiedzenia. Po prostu zaufaj mi, kiedy powiem, że nie dotarłem nawet do wszystkich soczystych części, które sprawią, że twoja głowa całkowicie eksploduje.
Gdybym tylko był na tyle kreatywny, żeby wymyślić takie rzeczy.
Ale tak czy inaczej, wracając do artykułu w NPR. Zauważyłem, że w transkrypcie wspomniano o innej autorce: znanej reporterce branży wydawniczej, Jane Friedman i jej artykule o trafnym tytule:
Nie będę wam zdradzać jej historii, ale powiedzmy, że są w niej pewne uderzające podobieństwaArtykuł na blogu Julie KitzesO którym wspomniałem wcześniej. Mianowicie, że ktoś wziął jej nazwisko i opublikował wiele tytułów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, podszywając się pod tego samego autora. Ale wydaje się, że głównym tematem jest toZespół ds. przeglądu treści Amazon ma okropną historię wykorzystywania wszystkich niewłaściwych osób, czyli autorów, a nie karanie tych, którzy faktycznie to uzasadniają.
Jeśli chodzi o Jane Friedman, mam nieco inne spojrzenie na sztuczną inteligencję i mogę spędzić dużo czasu na dyskusjach lub debatach (chociaż jestem już zmęczona nawet myśleniem o tym), ale w tym artykule przedstawię to krótko. Znam wielu utalentowanych artystów (w tym mnie), którzy spędzili dziesięciolecia na doskonaleniu swojego rzemiosła bez użycia sztucznej inteligencji. Myślę, że błędne jest założenie, że każdemu, kto go używa, brakuje talentu. To po prostu nieprawda. To bardziej jakwiększości ludzi korzystających ze sztucznej inteligencji brakuje talentu.Ta część jest prawdziwa. Nie jest to potępiane, ale raczej to, że większości ludzi „talent” Na ogół nie przychodzi naturalnie. Nie wszyscy rodzimy się uczeni, ale dalsze doskonalenie naszych umiejętności zajmuje dziesięciolecia. ale znam Też Kilku najlepszych artystów na świecie, którzy są niesamowici w swoich prawach i wykorzystują sztuczną inteligencję jako podstawę – pomyśl O tym jak o kolażu, w którym można wykorzystać ich i tak już imponujące umiejętności. amazon Nazywa to „pomocą sztucznej inteligencji” I Odróżnia ją od „wygenerowanej przez Sztuczną Inteligencję”. Pomoc AI odnosiłaby się do prawie każdego narzędzia graficznego, które jest obecnie dostępne. dotyczy To zarówno photoshopa, Jak i Illustratora.
Więc myślę, że jeśli jakiś naiwny głupek zapyta mnie „czy używasz sztucznej inteligencji?” Prawda jest taka, że nie jest to odpowiedź czarno-biała, choć większość ludzi myśli tylko binarnie. Myślisz, że chcę tam siedzieć i tłumaczyć komuś, kto już podjął decyzję, jak korzystać z tuzina programów graficznych? Chcą darmowego kursu? To pytanie, które otrzymuję codziennie, i wielokrotnie byłem nękany przez ludzi, którzy myślą, że znają odpowiedzi na wszystkie pytania, podczas gdy w rzeczywistości nie wiedzą prawie nic.
Dlaczego ja lub ktokolwiek inny jestem wam winien jakiekolwiek odpowiedzi?
Dlaczego mielibyśmy się przed Tobą bronić, kiedy ktoś na nas krzyczy, wysyła e-maile z pogróżkami i jest zastraszany?
I po co mam wam cokolwiek mówić, skoro połowa z was i tak nam nie uwierzy, niezależnie od odpowiedzi, jaką otrzymacie?
Ale jeśli naprawdę się zastanawiasz, użyłem sztucznej inteligencji do stworzenia obrazu powyżej w tym poście. Nic podobnego nie istnieje na wolności. I zgadnij co, mam teraz prawa autorskie, a przynajmniej mam je w Chinach. Jednak debaty na temat tych praw nadal toczą się. Szczęśliwy?
Obecna atmosfera to współczesne polowanie na czarownice. To makartyzm. To Szkarłatna Litera. To obwinianie ludzi, którzy nie mówią wspólnym językiem. To ksenofobia. To seksistowskie. To rasistowskie. To znęcanie się. To obwinianie ofiary. Rodzi się z niepewności i strachu. To właśnie pcha nas do religii. I to jest naiwne.
Przynajmniej na razie sztuczna inteligencja nie jest panaceum na wszystkich, którym brakuje tych umiejętności. Nadal nie jest w stanie stworzyć całkowicie spójnego trzymania za rękę bez niani – zaufaj mi, próbowałem go zmusić do zrobienia kilku rzeczy (wszystko, począwszy od programowania, słów kluczowych, opisów – rzadko robi coś idealnie). Nadal odwraca głowę w tył, piersi zamiast tyłków i rysuje macki tam, gdzie powinny znajdować się ręce. Książka o czystej sztucznej inteligencji zostanie szybko rozpoznana jako kompletna i kompletna bzdura.
A tym, którzy nie mają zielonego pojęcia, jak w pełni przetestować jego możliwości, często łatwo jest chcieć zwalić winę na innych za rzeczy, które ich zdaniem idą w złą stronę. W końcu, czy nie jest częścią ludzkiej natury to, że zawsze chcemy obwiniać kogoś lub coś innego, szczególnie za rzeczy, których nie do końca rozumiemy?
Dlatego uważam, że na koniec czasów wszyscy powinniśmy mniej martwić się sztuczną inteligencją i zacząć obwiniać podstawowy problem. To ludzie, korporacje i prawnicy, którzy umyślnie zaniedbali podjęcie odpowiednich działań wobec tych, którzy wyraźnie wykorzystują innych. Obecnie widzę społeczeństwo niesłusznie obwiniające artystę za dokonany przez niego wybór pędzli, podczas gdy tak naprawdę to jego klient wspiera kradzież finansową.
Ale hej, niektórzy z Was nazwali mnie oszustem bez talentu, podczas gdy gwarantuję, że inni będą (i będą) oskarżać mnie o używanie sztucznej inteligencji do pisania tych artykułów. To po prostu argument, którego nie da się wygrać. Brak zaufania do innych jest zawsze pierwszą ofiarą rzeczy, których nie do końca rozumiemy. I AI nie jest za to winna. Jesteśmy.



